Chelsea wróciła na tron po 9 latach przerwy.

fot. grafika własna

Analiza finału Champions League 2020/21 w wielu aspektach.

Wstęp

Chelsea zdobyła puchar Ligi Mistrzów. Tą informacją żyje od kilkudziesięciu godzin cały europejski futbol. Londyńczycy pokonali w wielkim finale Manchester City 1:0 i zostali nowymi Mistrzami Europy.

Analiza finału LM

Wbrew pozorom i zapowiedziom, finał nie był zbyt bramkostrzelny, przy czym to twierdzenie nie dotyczy wyłącznie faktu, iż został zdobyty tylko jeden gol. Odnosi się bowiem także do liczby oddanych strzałów na bramkę, w tym strzałów celnych.

Przez cały mecz zawodnicy obu drużyn uderzali w stronę bramkarzy tylko 15 razy, przy czym trzy razy w światło bramki. Świadczy to tylko o dobrze zorganizowanej grze defensywnej oraz niezwykle wymagających warunkach, jakie postawiły obie drużyny.

Ważna w tym aspekcie była również gra na środku boiska, utrzymanie przy piłce oraz próby budowania ataków pozycyjnych bez zbędnego pośpiechu.

Ostatecznie o losie spotkania zadecydowała jedna akcja, podczas której piłkę do siatki skierował Kai Havertz. Miało to miejsce w 42. minucie, a więc tak zwana „bramka do przerwy”. Jak się później miało okazać, była to bramka na wagę Mistrzostwa Europy.

Historia i ciekawostki

Chelsea wygrała pierwszy finał Ligi Mistrzów od 2012 roku, gdy jej trenerem był Roberto di Matteo. Był to także najbardziej gorący okres na ławce trenerskiej „The Blues”, ponieważ w tamtym roku aż trzykrotnie zmieniano szkoleniowca. W pierwszych miesiącach 2012 był nim Andre Villas-Boas, który później został zmieniony przez Roberto di Matteo (który poprowadził zespół do pierwszego triumfu w LM.)

Jednak i on długo nie popracował, gdyż wskutek różnych porażek sportowych i złych wyników pod koniec roku zastąpił go Rafael Benitez. Portugalczyk pracował od 2011 do 2012 roku, Włoch dostał kilka miesięcy, a Hiszpan rok.

Chelsea zdobyła tytuł LM dwa razy – w 2012 i 2021 roku. W 2008 awansowała do finału, ale wówczas w Moskwie uległa Manchesterowi United w rzutach karnych. Wtedy w składzie „Czerwonych Diabłów' występowały takie gwiazdy, jak Cristiano Ronaldo, czy Wayne Rooney.

Teraz za sprawą Thomasa Tuchela, Chelsea wróciła na szczyt europejskiej piłki. W kraju również odniosła niemały sukces – dotarła do finału Pucharu Anglii. Utrzymała się również przed Leicester w wyścigu po awans do Champions League w przyszłym sezonie.

Chelsea FC – Manchester City 1:0.

Translate »