30 kolejka 1 ligi – zapowiedź

fot. grafika własna

Przed nami przedostatnia seria gier.

30. kolejka 1 ligi będzie ostatnią deską ratunku dla Zagłębia Sosnowiec i GKS-u Bełchatów, by uniknąć spadku. Jeśli któraś z tych dwóch drużyn zawiedzie, będzie mogła liczyć na to, że bilans bramkowy przeciwnika może (teoretycznie) pokrzyżować plany w utrzymaniu się.

Równie emocjonująca będzie walka pomiędzy GKS-em Tychy, a Radomiakiem Radom, choć tutaj występuje większy margines błędów. Oba kluby mają na koncie po 53 punkty, więc żeby zapewnić sobie bezpieczną przewagę, trzeba wygrać dwa ostatnie mecze.

W najkorzystniejszej sytuacji znajduje się Termalica Nieciecza, która ma 59 punktów. Jeśli wygra przynajmniej jeden mecz, będzie mogła być spokojna o awans bezpośredni z pierwszego miejsca. Baraże zostaną rozegrane między drużynami z miejsc 3-6. Aktualnie są to: Arka Gdynia. Radomiak Radom, ŁKS Łódź i Górnik Łęczna.

„Portowcy” mają jednak wciąż matematyczne szanse na objęcie drugiego miejsca. Wszystko zacznie się wyjaśniać jeszcze dzisiaj. Oto pełna lista meczów 30. kolejki.

Arka Gdynia – Resovia Rzeszów (14 maja, piątek, 20:40)

Pierwsze gole w tej kolejce mogą paść już dzisiaj, w Gdyni. Jesienią w Rzeszowie padły trzy, jednak w tym roku na arenie gospodarzy więcej, niż 2.5 trafienia jeszcze nie zobaczyliśmy – przynajmniej licząc tylko mecze ligowe.

W całym sezonie na boisku Arki tylko trzykrotnie zdarzała się taka sytuacja – w drugiej, czwartej oraz dwunastej kolejce, w meczu przeciwko GKS-owi Bełchatów. Być może starcie z kolejną ekipą z dolnej części stawki zaowocuje w większą ilość bramek.

Miedź Legnica – GKS Tychy (15 maja, sobota, 12:40)

Sobotę rozpoczniemy od meczu w Legnicy. Miedź cały czas liczy się w walce o baraże, natomiast Tyszanie nie mogą potknąć się w drodze po bezpośredni awans, o czym już wspominaliśmy. Łatwo nie będzie, bo Legniczanie nie przegrali już od pięciu spotkań, w dodatku w 4 z 5 tych meczów zanotowali czyste konto. Bramkę zespołowi z Dolnego Śląska strzelił tylko lider – Termalica. 

Górnik Łęczna – Odra Opole (15 maja, sobota, 16:00)

„Zielono-czarni” na ostatniej prostej wpadli w prawdziwy dołek. Od sześciu kolejnych spotkań w lidze nie są w stanie wygrać, a w trzech poprzednich stracili co najmniej jednego gola. Wciąż jednak na własnym obiekcie przegrali tylko 1 na 14 rozegranych spotkań. Opolanie z drugiej strony wygrali tylko 1 z 6 wyjazdowych spotkań rozegranych w tym roku, tracąc średnio 1,16 gola na mecz poza domem. 

GKS 1962 Jastrzębie – Stomil Olsztyn (15 maja, sobota, 17:00)

W sobotnie popołudnie spotkają się dwie ekipy, które wciąż walczą o utrzymanie. Obie drużyny wygrały tylko jedno z ostatnich pięciu spotkań, jednak w zdecydowanie gorszej dyspozycji znajduje się Stomil.

Olsztynianie przegrali 75% spotkań rozegranych w tym roku. W 2021 gorszy od zespołu z Olsztyna jest tylko GKS Bełchatów. Goście uzbierali 9 na 36 możliwych do zdobycia „oczek”. Bełchatowianom udało się natomiast uzbierać tylko 6 punktów. 

Chrobry Głogów – Zagłębie Sosnowiec (15 maja, sobota, 17:00)

Dziewięć meczów w ramach piłkarskiej pierwszej ligi rozegrały oba zespoły w ostatnich sześciu latach. W ośmiu z nich – wszystkich, poza pierwszym, z 2015 roku – Zagłębie traciło co najmniej jednego gola. Dodatkowo trzy poprzednie starcia padły łupem Chrobrego.

Sosnowiczanie to wciąż najgorsza ekipa, jeśli liczyć tylko mecze wyjazdowe w tym sezonie. W tych Zagłębie zdobywa średnio 0,42 punktu na mecz oraz trafia 1 gola na 2 spotkania poza Sosnowcem. 

Korona Kielce – GKS Bełchatów (15 maja, sobota, 17:00)

GKS i Korona na zapleczu Ekstraklasy mierzyły się tylko raz – jesienią, kiedy to Kielczanie pokonali swoich rywali 1:0. W sobotę gospodarze wystąpią w roli faworyta, jednak na własnym terenie nie prezentują się najlepiej.

Zespół traci 1,5 razy więcej bramek, niż strzela, choć w 2021 roku piłkarze Korony przegrali tylko jedno domowe starcie. Dla kontrastu Bełchatowianie, licząc tylko mecze rozegrane w ostatnich pięciu miesiącach, wygrali zaledwie 8% z nich, zaliczając jedyne zwycięstwo w tym roku na wyjeździe. 

Widzew Łódź – Termalica Bruk-Bet Nieciecza (16 maja, niedziela, 12:40)

Niedzielę rozpoczniemy w Łodzi. Widzew w tym roku radzi sobie całkiem nieźle, zdobywając średnio 1,5 punktu na spotkanie. Niecieczanie jednak na wyjeździe przegrali tylko jeden mecz w całym sezonie. W tym roku „Słoniki” poza Niecieczą radzą sobie jednak zdecydowanie słabiej.

Nie tylko po raz pierwszy ponieśli wyjazdową porażkę, ale stracili również aż 9 goli, co stanowi 75% wszystkich straconych przez zespół goli w meczach wyjazdowych. Jesienią poza własnym obiektem zespół zdobywał 1,85 bramki na mecz, natomiast wiosną średnia ilość trafień spadła do 1,5 gola na wyjazd.

Radomiak Radom – Sandecja Nowy Sącz (16 maja, niedziela, 19:10)

Wieczorem Radomiak podejmie u siebie niepokonaną w tym roku kalendarzowym Sandecję. Goście z pewnością będą chcieli przerwać gorszą passę w spotkaniach przeciwko gospodarzom. Do tej pory ani razu nie wygrywali z tym rywalem.

Radomiak wygrał jednak 57% wszystkich domowych spotkań w tym sezonie, a do tego w Radomiu zdobywa średnio 1,92 punktu na mecz. Goście, którzy poza Nowym Sączem wygrali tylko 4 mecze (na 13 możliwych) staną przed trudnym zadaniem. 

MKS Puszcza Niepołomice – ŁKS Łódź (16 maja, niedziela, 19:30)

30 kolejka 1 ligi zakończy się meczem z udziałem kolejnej łódzkiej drużyny. ŁKS wystąpi w roli faworyta, w końcu Puszcza w sześciu poprzednich rundach nie była w stanie zdobyć chociażby gola, nie mówiąc już o zwycięstwach.

Licząc ostatnie 5 meczów, Puszcza straciła średnio 2 gole co spotkanie. Z drugiej strony Łodzianie już od dwóch lat nie potrafią poradzić sobie z Niepołomiczanami, w dodatku przegrali 3 z 5 poprzednich meczów wyjazdowych, a w 6. kolejnych rundach tracili przynajmniej jednego gola. 

30. kolejka 1 ligi (14-16 maja 2021)

Translate »