1 liga 2021/22 – przegląd wydarzeń przed 8. kolejką

fot. grafika własna

Zawodnicy zaplecza Ekstraklasy wracają do gry po reprezentacyjnej przerwie.

1 liga 2021/22 rozpoczęła się w dość przyjemny sposób dla Korony Kielce, która po siedmiu meczach zajmuje fotel lidera tabeli. Tuż za nią znajduje się Widzew Łódź z szesnastoma punktami. Podium zamyka natomiast Miedź Legnica, a bezpośrednio za nim jest Podbeskidzie Bielsko-Biała, które w zeszłym sezonie spadło z Ekstraklasy.

Najgorzej na starcie ma zespół Stomilu Olsztyn, którzy nie wywalczyli dotychczas ani jednego punktu. Ich bilans bramkowy również wygląda tragicznie – na 10 straconych, strzelili tylko jednego gola we wszystkich meczach. Nieco lepiej trzymają się Puszcza Niepołomice (4 pkt.) i Górnik Polkowice (5 pkt.)

Warto podkreślić, że aż trzy zespoły z dołu tabeli mają pięć punktów. Oprócz wspomnianego Górnika Polkowice są to również Skra Częstochowa i Zagłębie Sosnowiec, przy czym wszystkie te kluby mają o jeden mecz rozegrany mniej niż reszta stawki.

Nadchodzący weekend w I lidze będzie intensywny. Koniec okienka reprezentacyjnego oznacza, że do ósmej rundy pierwszoligowcy przystąpią w pełnej obstawie. Zobaczymy łącznie dziewięć spotkań, w tym te na szczycie tabeli.

Chrobry Głogów – Skra Częstochowa (10 września, piątek 15:00)

Wszystko rozpocznie się od meczu w Głogowie – Chrobry będzie szukał trzech punktów, aby kontynuować marsz w górę tabeli. Licząc ostatnie 10 spotkań Głogowian na własnym boisku, wygrywali oni w 50% przypadków. Częstochowianie nie mieli jeszcze okazji zmierzyć się z Chrobrym w meczu ligowym, natomiast z tylko jednym zwycięstwem na koncie na pewno nie będą oni faworytami.

Widzew Łódź – GKS Katowice (10 września, piątek, 20:30)

Wieczorem zawitamy do Łodzi, gdzie Widzew podejmie GKS. Jak na razie piłkarze z Łodzi pozostają niepokonani w pierwszych połowach. Przed przerwą stracili oni do tej pory tylko 3 bramki, średnio 0.42 na mecz.

Na własnym obiekcie gospodarze wygrali wszystkie spotkania rozegrane w tym sezonie, natomiast licząc domowe starcia od momentu awansu Łodzian do pierwszej ligi, na zapleczu Ekstraklasy doznawali porażki tylko dwa razy.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Korona Kielce (11 września, sobota, 12:40)

Tegoroczny spadkowicz zmierzy się z zespołem Korony, który obecnie podbija I ligę. W tym sezonie Kielczanie jeszcze nie przegrali – po sześciu zwycięstwach z rzędu przyszedł remis.

Patrząc na ostatnie wyjazdowe spotkania Korony, forma zespołu nie wygląda już tak dobrze. Na 10 poprzednich takich meczów Kielczanie wygrali 3, a przegrali aż 6, jednak 66% zwycięstw wyjazdowych przyszło w obecnym sezonie.

GKS 1962 Jastrzębie – Sandecja Nowy Sącz (11 września, sobota, 18:00)

Kolejny mecz, na który warto zwrócić uwagę. Oba zespoły w poprzednim sezonie miały naprawdę ogromne problemy, lecz udało im się utrzymać w pierwszej lidze. Teraz bezpośrednio sąsiadują ze sobą w tabeli, a Nowosądeczanie mają na koncie tylko o jeden punkt więcej od Jastrzębian.

Gospodarze tego pojedynku w trwającym sezonie nie schodzili jeszcze na przerwę wygrywając, a przynajmniej nie na własnym obiekcie. Nic w tym dziwnego, bo aż 66% bramek GKS zdobywa w drugich połowach.

Miedź Legnica – ŁKS Łódź (11 września, sobota, 20:30)

Wieczorem trafi się kolejny hit. Piąty ŁKS do trzeciej Miedzi traci już tylko 4 punkty, a tuż za plecami Łodzian czają się zespoły, które rozegrały o jeden mecz mniej od ŁKS-u.

Sytuacja sprawia, że jeśli goście chcą myśleć o awansie, nie mogą pozwolić sobie na porażki z zespołami o podobnych ambicjach. Margines błędu jest niewielki, a bilans bezpośredni wskazuje na gospodarzy. W ostatnich dziesięciu latach drużyny te na boisku zmierzyły się 3 razy, z każdego pojedynku zwycięsko wychodzili Legniczanie.

Arka Gdynia – GKS Tychy (12 września, niedziela, 12:40)

Tyski GKS zajmuje obecnie miejsce w samym środku tabeli, jednak po świetniej kampanii 2020/2021 nie jest to pozycja, na jakiej chcieliby się znajdować piłkarze tego zespołu.

Kolejny raz w tej rundzie zobaczymy zatem starcie dwóch drużyn aspirujących do miejsc 1-6. Gdynianom zdecydowanie lepiej wychodzą spotkania domowe – u siebie zdobywają 77% bramek. W dodatku aż 83% spotkań Arki owocowało w co najmniej 2 trafienia. Spodziewamy się zatem kolejnych trafień.

Zagłębie Sosnowiec – Puszcza Niepołomice (12 września, niedziela, 15:00)

Tylko jeden punkt dzieli obecnie obie drużyny, a punkty w tym spotkaniu mogą okazać się kluczowe w walce o utrzymanie. Jak na razie w gorszej sytuacji, a także w strefie spadkowej, znajdują się piłkarze z Niepołomic. Średnio zdobywają oni tylko 0.67 gola co mecz, choć wszystkie gole strzelali w meczach wyjazdowych. Być może kolejna podróż znów okaże się dla Puszczy szczęśliwa.

KS Górnik Polkowice – Odra Opole (12 września, niedziela, 18:00)

Niedzielę zakończymy w Polkowicach. W dwóch poprzednich spotkaniach na własnym terenie Polkowiczanom udało się zdobyć cztery punkty. Odra z kolei na wyjazdach nie błyszczy.

Spośród 10 poprzednich wyjazdowych spotkań w I lidze, Opolanie wygrali tylko dwa, zdobywając średnio gola co mecz. Z drugiej strony to właśnie w Polkowicach Górnik traci 66% wszystkich bramek. Trudno więc przewidzieć, która strona okaże się lepsza w ten niedzielny wieczór.

Stomil Olsztyn – CWKS Resovia Rzesów (13 września, poniedziałek, 18:00)

Kolejkę zamkniemy w poniedziałek, kiedy Stomil powalczy o pierwsze punkty w obecnym sezonie. Zadanie będzie o tyle utrudnione, że Resovia na wyjazdach potrafi być zabójcza. Rzeszowianie zdobywają średnio po 2 gole w każdym spotkaniu poza własnym stadionem, co stanowi w sumie 75% wszystkich trafień CWKS-u.

Tak wyglądają wszystkie nadchodzące pojedynki 8. kolejki. 1 liga 2021/22 rozkręciła się na dobre.

Źródło: 1liga.org – materiały prasowe.

Translate »